W 1936 r., powstały budynki mieszkalne przy ul. Mochnackiego, Brodzińskiego, Romanowskiego i Kamieńskiego. Początkowo były to koszary wojsk niemieckich. Po wojnie przydziały na mieszkania w tych blokach dostali pracownicy Zakładu Naprawczego Taboru Kolejowego, ale również inni mieszkańcy Wrocławia z przydziałów od Urzędu Miasta. Zarząd nad blokami otrzymał ZNTK. W 1996 r. Wojewoda Wrocławski przekazał odpłatnie mieszkania do ZNTK przy ul. Rychtalskiej. W latach 1997-2001 mieszkańcy budynków otrzymali oferty zakupu mieszkań, jednak oferta przekraczała ich ówczesne możliwości finansowe – w dobie kryzysu ludzie zwalniani z pracy czy pobierający niewielką emeryturę ani nie mieli oszczędności umożliwiających taki zakup, ani nie mieli szans na to, by otrzymać kredyt. Ostatecznie zakłady sprzedały mieszkania Krystynie Szczepanek-Haisig i Andrzejowi Świdzie za mniejszą cenę niż zaproponowano lokatorom, którzy często mieszkali w tych lokalach od urodzenia. Trudno opisać w kulturalnych słowach sytuację, w której ludzi, którzy odbudowywali to miasto po wojnie, utrzymywali i opłacali swoje lokale przez 50 lat potraktowano dużo gorzej niż dwójkę handlarzy nieruchomościami, zajmujących się w owym czasie skupowaniem mieszkań zakładowych po bardzo korzystnych cenach. Lokatorzy zostali też pozostawieni sami sobie przez wspólnotę, której byli i są częścią – gminę Wrocław, która nie zgodziła się na odkupienie lokali od ZNTK. Co ciekawe – ZNTK sprzedało mieszkania m.in. ze względu na konieczność spłaty zadłużenia w ZUS – okazało się jednak, że nie wszystkie pieniądze, które miały tam trafić, ostatecznie się tam znalazły. Dalszy ciąg historii był typowy – zaczęło się nękanie: niepokojenie lokatorów, wysyłanie pism wypowiadających lokal, eksmisje, sprzedawanie kolejnym właścicielom mieszkań wraz z najemcami.


Dodaj komentarz